background

Case Study HARMO: Od operacyjnego chaosu do strategicznej przewagi. Jak inwestycja w dedykowany system zmieniła reguły gry w firmie IT [1/2]

W świecie technologii, gdzie skalowalność jest świętym Graalem, a efektywność mantrą każdego menedżera, firmy często wpadają w pułapkę narzędzi, które miały być wybawieniem, a stały się kulą u nogi. To historia o tym, jak nasz klient, firma IT o nazwie HARMO, stanął przed murem – murem zbudowanym z rosnących kosztów licencji, manualnej pracy i topniejącej marży. To także opowieść o tym, jako GOTOMA GENERAL – partner technologiczny i generalny wykonawca IT, pomogliśmy im ten mur zburzyć i na jego gruzach zbudować fundament pod stabilny, przewidywalny wzrost.

Kontekst i wyzwanie: cicha pułapka sukcesu

Zgłosiła się do nas firma HARMO – firma, która, jak wiele innych, mierzyła się z paradoksem wzrostu. Każdy nowy klient i każdy kolejny deweloper na pokładzie, zamiast proporcjonalnie zwiększać zyski, generował nieproporcjonalnie większy chaos operacyjny. Problem, choć pozornie banalny, tkwił w samym sercu ich działalności: w systemie do rejestracji i rozliczania czasu pracy.

HARMO korzystało z popularnego rozwiązania SaaS – narzędzia, które na początku swojej drogi sprawdzało się doskonale. Prosty interfejs, logowanie godzin do zadań, wszystko działało. Jednak przy skali kilkunastu pracowników i wielu równoległych projektach, zaczęły pojawiać się pęknięcia. System, w swojej podstawowej formie, nie potrafił sprostać kluczowemu wyzwaniu: elastycznemu i czytelnemu raportowaniu dla klientów.

Problem próbowano łatać. Najpierw jedną, potem drugą płatną wtyczką. Koszty zaczęły puchnąć. Podstawowa licencja dla 20 użytkowników za 800 USD miesięcznie szybko zamieniła się w realny wydatek rzędu 2400 USD, uwzględniając niezbędne dodatki. Co gorsza, nawet ta kwota nie rozwiązywała problemu do końca.

Codzienność w HARMO przed naszą interwencją wyglądała jak cyfrowa syzyfowa praca:

  • Brak elastyczności raportowania:System nie pozwalał w prosty sposób rozróżnić godzin płatnych (zamówionych przez klienta) od niepłatnych (np. poświęconych na poprawę wewnętrznych błędów). Ta funkcjonalność była kluczowa dla transparentności i rentowności.
  • Manualna obróbka danych: Menedżerowie, aby dostarczyć klientom czytelne i zgodne z ustaleniami raporty, musieli ręcznie eksportować dane, a następnie w arkuszach kalkulacyjnych żmudnie je przepisywać, formatować i kategoryzować.
  • Wyścig z czasem na koniec miesiąca:Ostatnie dni miesiąca zamieniały się w koszmar. Dwa pełne dni robocze, czyli 16 godzin cennego czasu dwóch menedżerów, były w całości poświęcone na „rzeźbienie” w raportach. Generowało to ogromny stres, prowadziło do nieuniknionych pomyłek i opóźnień w fakturowaniu.
  • Bariera dla rozwoju kadr:Presja i odpowiedzialność związane z ręcznym przygotowywaniem rozliczeń były tak duże, że potencjalni kandydaci na stanowiska menedżerskie wewnątrz firmy obawiali się tej roli. Widzieli, jak ich przełożeni toną w administracyjnych zadaniach, i nie chcieli podzielić ich losu.
  • Zablokowanie rekrutacji:Kierownictwo HARMO, widząc, że każdy nowy pracownik to kolejny krok w stronę operacyjnej niewydolności i spadku zysku per capita, podjęło trudną, ale konieczną decyzję: wstrzymanie rekrutacji do czasu znalezienia systemowego rozwiązania. Firma, która miała potencjał do dynamicznego wzrostu, sama założyła sobie finansowy kaganiec.

Ryzyko kontraktowe stawało się nieakceptowalne. Problem nie leżał już tylko w kosztach licencji. Chodziło o rosnącą asymetrię: liczba godzin poświęcanych na przygotowanie raportów rosła szybciej niż liczba godzin faktycznie rozliczanych u klientów. Marża topniała z każdym nowym projektem. Prognozy były bezlitosne – dalsze trwanie przy obecnym systemie doprowadziłoby do sytuacji, w której koszt utrzymania narzędzi i procesów administracyjnych „zjadłby” zyski generowane przez nowych członków zespołu. To była ślepa uliczka.

Wstępne rozpoznanie i analiza: głębiej niż tylko narzędzie

Kiedy zespół HARMO zgłosił się do nas, pierwotnie myśleli o zastąpieniu jednego narzędzia innym. Jednak nasze podejście jako generalnego wykonawcy IT zakłada spojrzenie na problem holistycznie. Wiedzieliśmy, że samo napisanie nowego oprogramowania to za mało. Prawdziwa wartość kryje się w zrozumieniu i optymalizacji procesu biznesowego, który to oprogramowanie ma wspierać.

Rozpoczęliśmy od serii intensywnych warsztatów i audytu procesowego, które trwały cały kwartał. To nie były zwykłe spotkania, na których zbiera się wymagania funkcjonalne. To była głęboka przebudowa modelu biznesowego HARMO. Wspólnie z menedżerami i kluczowymi specjalistami klienta zanurzyliśmy się w dane, arkusze kalkulacyjne i codzienne bolączki.

Co odkryliśmy? Prawdziwy obraz był bardziej złożony, niż ktokolwiek przypuszczał:

  1. Niedojrzałość procesowa:Problem nie leżał tylko w narzędziu SaaS. Brakowało ustandaryzowanych procesów. Każdy menedżer miał swój „styl” radzenia sobie z raportami, co potęgowało chaos.
  2. Ukryte koszty: Analiza finansowa ujawniła brutalną prawdę o efektywności. Przy 12-osobowym zespole, gdzie pracę rozliczaną generowało 10 specjalistów, realne koszty operacyjne (menedżerowie, licencje) odpowiadały kosztom utrzymania dodatkowych 4 „wirtualnych” etatów. Efektywność wynosiła więc zaledwie 71,4%. Co gorsza, model skalowania był wadliwy. Przyjęcie 3 nowych specjalistów (do 15 osób w zespole) i przekroczenie progu 20 użytkowników w systemie SaaS (licząc z dostępami dla klientów) spowodowałoby trzykrotny wzrost kosztu licencji. Efektywność spadłaby do 68,4%. Firma, rosnąc, stawałaby się mniejrentowna.
  3. Brak danych do strategicznych decyzji:Zarządzanie opierało się na przeczuciach i „gaszeniu pożarów”, a nie na twardych danych. Brakowało informacji o realnej rentowności projektów, średniej liczbie nierozliczanych godzin czy wpływie nieobecności na budżety.

Nasza rola wykroczyła daleko poza bycie dostawcą oprogramowania. Staliśmy się partnerem biznesowym i analitycznym. Pokazaliśmy klientowi, że największym zyskiem z projektu nie będą oszczędności na licencjach, ale odzyskanie kontroli nad budżetem, zrozumienie mechanizmów rentowności i stworzenie platformy do podejmowania decyzji w oparciu o dane. Klient szukał wykonawcy, a znalazł strategicznego doradcę, który potrafił spojrzeć na jego biznes z perspektywy procesów, finansów i technologii. To właśnie kompleksowość naszego podejścia, wynikająca z doświadczenia i modelu General Contractor IT, przekonała HARMO, że jesteśmy właściwym partnerem.

Proponowane rozwiązanie: architektura skrojona na miarę

Po fazie analitycznej mieliśmy jasny obraz sytuacji. Rozwiązanie „z półki” nie wchodziło w grę. HARMO potrzebowało systemu, który byłby jak dobrze skrojony garnitur – idealnie dopasowany do ich unikalnego DNA operacyjnego i gotowy na przyszły wzrost. Zaprojektowaliśmy architekturę, która adresowała zidentyfikowane problemy na kilku poziomach.

1. Hybrydowe podejście: aplikacja desktop + aplikacja webowa

Zdecydowaliśmy się na rozwiązanie hybrydowe, ponieważ różne grupy użytkowników miały diametralnie różne potrzeby i konteksty pracy.

  • Aplikacja desktop dla specjalistów: Sercem systemu dla deweloperów i inżynierów stała się lekka aplikacja desktopowa. Dlaczego? Ponieważ ich praca jest dynamiczna. Często w ciągu jednego dnia żonglują zadaniami z kilku różnych projektów. Nagły telefon od klienta, pilny bug do naprawienia, powrót do głównego zadania – to ich codzienność. Nasza aplikacja pozwalała na błyskawiczne przełączanie się między zadaniamiza pomocą jednego kliknięcia. To nie tylko oszczędność czasu, ale przede wszystkim redukcja obciążenia kognitywnego i eliminacja ryzyka błędnego zalogowania czasu. Aplikacja inteligentnie podpowiadała szablony logów na podstawie przypisanych na dany dzień zadań, co sprowadzało nielubianą czynność logowania do szybkiego zatwierdzenia lub drobnej korekty na koniec dnia.
  • Aplikacja webowa dla menedżerów i klientów: Platforma webowa stała się centrum dowodzenia. To tutaj menedżerowie HARMO tworzyli projekty, definiowali sprinty, przydzielali zadania i zarządzali całym harmonogramem. Co najważniejsze, to tutaj następowała magia: automatyczne generowanie raportów. Koniec z Excelem. System w czasie rzeczywistym agregował dane z aplikacji desktopowych, umożliwiając generowanie dowolnych, predefiniowanych zestawień za pomocą kilku kliknięć. Aplikacja webowa, zbudowana w technologii RWD (Responsive Web Design), zapewniała również dostęp z urządzeń mobilnych, co dawało menedżerom elastyczność i wgląd w sytuację z dowolnego miejsca. Klienci HARMO również otrzymali dostęp do dedykowanego panelu, gdzie mogli na bieżąco śledzić postępy i rozliczenia, co drastycznie zwiększyło transparentność.

2. Infrastruktura on-premises: bezpieczeństwo i optymalizacja kosztów

W dobie wszechobecnej chmury, nasza rekomendacja mogła wydać się zaskakująca: postawienie systemu na własnej infrastrukturze serwerowej klienta (on-premises). Decyzja ta była podyktowana trzema kluczowymi czynnikami:

  • Ochrona know-how: HARMO nie chciało, aby ich unikalne procesy i dane znajdowały się u zewnętrznego dostawcy. Własny system to pełna kontrola nad kodem i danymi.
  • Istniejące zasoby: Klient posiadał już własną, dobrze zarządzaną serwerownię. Wykorzystanie istniejącej infrastruktury znacząco obniżyło koszty wdrożenia i utrzymania.
  • Ówczesny kontekst: W tamtym okresie praca zdalna nie była tak rozpowszechniona, a większość zespołu pracowała stacjonarnie, co czyniło rozwiązanie on-premises jeszcze bardziej uzasadnionym.

 3. Elastyczność i analityka:

System od początku był projektowany z myślą o przyszłości. Poza generowaniem raportów dla klientów, wbudowaliśmy potężne moduły analityczne na potrzeby wewnętrzne. Menedżerowie zyskali możliwość tworzenia raportów wydajnościowych, analizowania rentowności projektów w dowolnych przedziałach czasowych, porównywania obciążenia pracowników i identyfikowania trendów. Decyzje przestały być oparte na intuicji, a zaczęły na twardych, aktualnych danych.

Architektura systemu była gotowa. Plan zarysowany. Ale to dopiero połowa historii.

Czy ambitna teoria przełożyła się na twardą praktykę? Jak dokładnie wdrożenie dedykowanego rozwiązania zmieniło codzienność w HARMO i wpłynęło na rentowność całej firmy? Dowiedz się tutaj

Chcesz dowiedzieć się więcej? Zapraszamy do kontaktu z naszymi specjalistami.

Blog

Czytaj więcej