background

Dlaczego w złożonych projektach IT nie stawiamy tylko na gigantów? O strategicznej dywersyfikacji partnerów marketingowych

W projektach IT wartych setki tysięcy złotych nie ma miejsca na szablony. Gdy budujemy hale magazynowe, wdrażamy systemy WMS czy tworzymy dedykowane oprogramowanie, każdy element musi być precyzyjnie dopasowany. To samo dotyczy marketingu – szczególnie w B2B, gdzie cykl sprzedaży trwa miesiące, a decyzje podejmują zespoły, nie pojedyncze osoby. Oto historia o tym, dlaczego w GOTOMA GENERAL świadomie łączymy siły z różnymi partnerami marketingowymi – i dlaczego Ad Astra odgrywa w tym układzie kluczową rolę.

Pułapka „uniwersalnego narzędzia”

Nie ma jednego młotka do wszystkich gwoździ

W zarządzaniu projektami IT – czy mówimy o fizycznej infrastrukturze, wdrożeniach systemów magazynowych, czy rozwiązaniach SaaS – obowiązuje żelazna zasada: specjalizacja przeważa nad uniwersalnością. Młot pneumatyczny świetnie radzi sobie z betonem, ale nie naprawisz nim mechanizmu szwajcarskiego zegarka.

W GOTOMA GENERAL stosujemy tę samą filozofię przy wyborze partnerów biznesowych.

Jako organizacja łącząca kompetencje:

  • Generalnego Wykonawcy
  • Software House’u
  • Dostawcy SaaS

…operujemy na znacznej skali i w różnorodnych obszarach. Współpracujemy z kilkoma agencjami marketingowymi – każda ma swoją wyraźnie określoną rolę w ekosystemie.

Jednak w pewnych obszarach – szczególnie tam, gdzie technologia spotyka się z koniecznością błyskawicznej reakcji i głębokiego zrozumienia inżynierii – „duże” rozwiązania okazują się niewystarczające.

Dlatego w naszym portfelu partnerów strategiczne miejsce zajmuje Ad Astra. Nie dlatego, że są największą agencją na rynku. Ale dlatego, że wnoszą kompetencję, której w korporacyjnych strukturach często brakuje: zwinność operacyjną i techniczną empatię.

Diagnoza: Kiedy „standard” przestaje działać?

Specyfika naszych działań – od betonowych fundamentów po architektury chmurowe – sprawia, że standardowe podejście do marketingu B2B często zawodzi.

Zidentyfikowaliśmy trzy główne bariery w pracy z tradycyjnymi agencjami:

Bariera wejścia: złożoność produktowa

Zrozumienie naszych produktów wymaga czasu i kompetencji technicznych. Dla wielu marketerów różnica między systemem MES (Manufacturing Execution System) a WMS (Warehouse Management System) jest nieuchwytna. A to dopiero początek – mówimy przecież o integracjach z ERP, IoT w magazynach, predykcyjnej analityce czy automatyzacji procesów.

Pytanie brzmi: Jak sprzedawać coś, czego się nie rozumie?

Bezwładność decyzyjna: kiedy proces trwa dłużej niż sprint

W dużych strukturach agencyjnych proces akceptacji kampanii potrafi trwać dłużej niż dwutygodniowy sprint programistyczny w naszym Software House.

Typowy scenariusz:

  • Tydzień 1: Brief i analiza
  • Tydzień 2: Propozycja strategii
  • Tydzień 3: Poprawki i akceptacje wewnętrzne
  • Tydzień 4: Kreacja
  • Tydzień 5: Kolejne poprawki
  • Tydzień 6: W końcu start kampanii

Tymczasem rynek się zmienił, konkurencja wypuściła nowy produkt, a my wciąż czekamy na „zielone światło” z trzech szczebli zarządzania agencji.

Pułapka e-commerce: sprzedaż butów ≠ sprzedaż systemów IT

Próba sprzedawania usług IT o wartości kilkuset tysięcy złotych tak, jak sprzedaje się buty online, to najczęstszy błąd agencji przyzwyczajonych do B2C lub prostego B2B.

W naszym świecie:

  • Cykl sprzedaży trwa 3-18 miesięcy
  • W decyzję zaangażowanych jest 5-12 osób
  • Klient potrzebuje edukacji, nie reklamy
  • ROI liczy się w latach, nie w ROAS z kampanii Google Ads
Czego potrzebowaliśmy?

Partnera do „zadań specjalnych”. Kogoś, kto:

  • Nie będzie próbował wdrożyć nam szablonu z poprzedniego klienta
  • Usiądzie z nami do stołu i zrozumie skomplikowany proces zakupowy
  • Zadziała tu i teraz, bez tygodni „onboardingu”
  • Będzie mówił językiem korzyści biznesowych, nie buzzwordów marketingowych

Rola Ad Astra: Zwinność w świecie betonu i kodu

Współpraca z Ad Astra nie polega na outsourcingu całego marketingu. To byłoby nierozsądne biznesowo i strategicznie ryzykowne.

Polega na powierzeniu im odcinków wymagających chirurgicznej precyzji i szybkości.

Moment przełomowy

Kluczowa kwestia fundamentalna Ad Astra:

„W IT marketing nie sprzedaje. Marketing buduje świadomość problemu i kształtuje percepcję rozwiązania. Sprzedaż to proces, który następuje później – i wymaga zupełnie innych narzędzi.”

To podejście, mocno osadzone w klasycznej filozofii Kotlera, ale przefiltrowane przez realia Przemysłu 4.0, było dla nas sygnałem, że nadajemy na tych samych falach.

Gdzie widzimy największą wartość tej współpracy?

Brak „głuchego telefonu”
Problem w dużych agencjach:
  • Zlecenie przechodzi przez:
  • Dział obsługi klienta (account manager)
  • Strategię (senior strategist, który ma 12 innych klientów)
  • Kreację (zespół, który dostaje brief trzeciej ręki)
  • Produkcję (junior, który faktycznie wykonuje pracę)

Efekt? Każdy szczebel dodaje szum informacyjny.

Rozwiązanie Ad Astra:

Łańcuch skrócony do minimum. Rozmawiamy bezpośrednio z ekspertami, którzy realnie prowadzą działania. Decyzje zapadają w czasie rzeczywistym, często podczas jednej rozmowy.

W świecie, gdzie technologia zmienia się z dnia na dzień, ten brak bezwładności decyzyjnej jest walutą samą w sobie.

Tłumaczenie technologii na język korzyści

GOTOMA łączy światy:

  • Nasi inżynierowie myślą parametrami technicznymi (przepustowość, latencja, integracje API)
  • Nasi klienci (CEO, Dyrektorzy Logistyki, CFO) myślą ROI, bezpieczeństwem operacyjnym i czasem wdrożenia

Ad Astra pełni rolę „tłumacza kulturowego”.

  • Ponieważ nie działają taśmowo, mają czas i – co ważniejsze – autentyczną chęć, by wgryźć się w specyfikę:
  • Outsourcingu IT
  • Automatyzacji magazynowej
  • Różnic między SaaS a on-premise
  • Wartości predykcyjnej analityki w łańcuchu dostaw

Nie boją się trudnych pytań. Nie udają, że rozumieją. Pytają, uczą się, weryfikują.

Dzięki temu komunikacja, którą wspólnie tworzymy, nie jest powierzchowna. Jest merytoryczna i wiarygodna – co w B2B jest warunkiem sine qua non budowania zaufania.

Synergia w ekosystemie: dlaczego dywersyfikacja ma sens

Warto podkreślić: Ad Astra jest częścią większej układanki, nie jej całością.

Analogia z budowy

Jako Generalny Wykonawca wiemy, że na budowie potrzebny jest:

  • Operator dźwigu (duże agencje)
  • Elektryk precyzyjny (Ad Astra – delikatne, skomplikowane prace wymagające specjalizacji)
  • Brygadzista (dział wewnętrzny – koordynacja i bieżące zarządzanie)

Żaden nie zastąpi drugiego. Każdy jest niezbędny.

Co wyróżnia Ad Astra?

Brak „procedurowego paraliżu”

Ad Astra, mimo profesjonalnych procesów, nie popadła w rutynę charakterystyczną dla dużych organizacji. Nie mają:

  • 47-punktowych checklistów przed każdym postem
  • Obowiązkowych tygodniowych statusów z 12 działami
  • „Polityki firmy”, która blokuje kreatywne rozwiązania

Za to mają:

  • Jasne procesy wspierające skuteczność
  • Kulturę eksperymentowania
  • Prawo do błędu (w kontrolowanych warunkach)
  • Data-driven, ale nie data-obsessed
  • Nie traktują danych jako celu samego w sobie. Rozumieją, że:
  • W B2B 5 dobrych leadów jest lepsze niż 500 złych

Czasem najważniejszy KPI to „czy CEO konkurencji zobaczył nasz case study”

Wartość brandu nie zawsze da się zmierzyć w Google Analytics

Kiedy NIE warto pracować z butikową agencją?

Dla uczciwości – model współpracy z mniejszą agencją nie jest uniwersalny. Nie sprawdzi się, gdy:

1. Potrzebujesz ogromnej skali produkcyjnej

2. Jeśli planujesz:

  • 50 kreacji miesięcznie
  • Kampanie w 15 krajach jednocześnie
  • Obsługę 24/7

…mniejsza agencja po prostu nie ma zasobów. Potrzebujesz dużej struktury.

3. Wymagasz obecności w egzotycznych kanałach

4. Jeśli Twoja strategia wymaga:

  • Kampanii TV w prime time
  • Billboardów w 20 miastach
  • Sponsoringu dużych eventów sportowych

…butikowa agencja nie ma odpowiednich kontaktów i siły negocjacyjnej. Potrzebujesz agencji sieciowej z globalnym zasięgiem.

Podsumowanie: 3 kluczowe wnioski

Dywersyfikacja partnerów to strategia, nie słabość

Nie szukaj jednej agencji „do wszystkiego”. Buduj ekosystem partnerów, gdzie każdy ma jasno określoną rolę.

Wielkość nie równa się skuteczność

W złożonych projektach B2B tech zwinność i głębokie zrozumienie materii często przeważają nad skalą i marką agencji.

Partnerstwo > relacja klient-dostawca

Najlepsze rezultaty osiągasz, gdy agencja jest współodpowiedzialna za sukces, ma dostęp do danych i jest traktowana jak część zespołu.

Chcesz dowiedzieć się więcej? Zapraszamy do kontaktu z naszymi specjalistami.

Blog

Czytaj więcej